|
Blog > Komentarze do wpisu
Biblia klockami ilustrowana
Obiecałem Wam wyjaśnić, kto jest autorem plastikowej Wieży Babel. I nie tylko jej, ale o tym dalej. Brendan Powell Smith, jak wielu z nas, w dzieciństwie bawił się klockami LEGO. I, jak wielu z nas, dorastając odrzucił je, chcąc zamanifestować światu swą rzekomą dorosłość. Kiedy już naprawdę dorósł, powrócił do duńskich zabawek, tym razem traktując je jako hobby. Tak jak wielu z nas. W międzyczasie został studentem. Wybrał teologię, gdyż fascynowały go biblijne historie. Postanowił połączyć te dwie pasje, i tak powstało ilustrowane klockami Pismo Święte - The Brick Testament. Zaczęło się od Edenu.
Przyjęcie projektu w świecie było więcej niż znakomite, toteż zachęcony Brendan poszerzył TBT o kolejne historie, i robi to do dziś. Mało tego, zarabia na tym całkiem duże pieniądze! Wydania książkowe, tłumaczone na obce języki, sprzedawane jako ciekawostka, ale także (o zgrozo!) pomoc dydaktyczna w szkółkach niedzielnych, to nie wszystko. Podniecony sukcesem Smith otworzył wirtualny sklep, w którym można kupić rozmaite duperele związane z LEGO Biblią. Choćby taki plakat, do powieszenia nad łózkiem:
Kosztuje tylko kilka dolców! Szkoda jednak, że wygląda jak jeden wielki demotywator. A co ja sądzę o całym przedsięwzięciu? Cóż, ciężko mnie czymś zadziwić / zszokować. W czasach, w których mogę w ułamku sekundy znaleźć w necie najgorsze bezeceństwa tej planety, takie rzeczy budzą we mnie tylko uśmiech politowania. Jestem katolikiem, a przede wszystkim chrześcijaninem, i pewne rzeczy są dla mnie święte. Dla niektórych tylko pieniądze, ale nie podejrzewam Brendana o celowe działanie. Wierzę, że przynajmniej na początku, autor robił to dla własnej satysfakcji, i dla żartów. To, co zrobił ostatnio, to już klasyczne działania marketingowe, chęć wzbogacenia się kosztem frajerstwa, które kupi każdy bubel, o którym napiszą media. Lecz dajmy mu okazję nacieszyć się sławą i mamoną. Powracając do profanacji, to ja jej nie widzę - humor, i brak politycznej poprawności jest w moich oczach plusem. Ostatecznie twierdzę, że kto ma wierzyć w Boga, będzie w niego wierzył, i takie rzeczy nie zmienią jego światopoglądu. Za to pozwolą spojrzeć na religię z dystansem. Teraz czas, abyście sami przejrzeli TBT. Ostrzegam jednak, że pełno tam aluzji seksualnych. I za to ją kocham. Ciekawostki: - dymki z czcionką koloru czarnego to cytaty z Biblii, a te z szarą to wypociny Smitha - do robienia zdjęć AFOL używa Nikona Coolpix 950, sporadycznie model 4500 - do obróbki zdjęć zaś stosuje Paint Shop Pro lub Adobe Photoshop - najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że bohater tej notki sam wygląda jak Jezus...
sobota, 18 września 2010, kang-aroo
|
|